Szukaj w serwisie
Polecamy

Rozwój dziecka

Niemal anegdotyczne stały się spotkania z ciocią, która na widok naszej pociechy mówi: „O rety! Jak Ty wyrosłaś/wyrosłeś!”. A może warto zastanowić się nad sensem tego potocznego zwrotu.

Każdy, kto poznał już smak rodzicielstwa, pamięta zaskakujące tempo, w jakim rozwija się komórka jajowa po zapłodnieniu. Dziewięć miesięcy ciąży to czas wystarczający, aby z niewielkiej komórki rozwinął się człowiek. Lekarz prowadzący ciążę podczas badania USG pokazuje rodzicom bijące serduszko maleństwa, wykształcające się kończyny. Im wyższa ciąża, tym więcej szczegółów jest widocznych. Można zaobserwować kształt noska i uszu, energiczne ruchy rąk i nóg, a dla najbardziej spostrzegawczych również i płeć dziecka przestanie być tajemnicą. Współczesna medycyna pozwala nam już na wczesnym etapie naszego rodzicielstwa cieszyć się szczęściem, jakie daje nam dziecko.

Cud narodzin to nie koniec okresu dynamicznego wzrostu dziecka. Jest raczej momentem zwrotnym, ponieważ od tej chwili możemy obserwować naszego malucha, jak zmienia się każdego dnia - siada, uczy się raczkować, czy też stawia pierwsze kroki. Dla mamy i taty, posiadających szczęście codziennego kontaktu z dzieckiem, istnieje o wiele mniej niż dla cioci zauważalnych dowodów rozwoju. Jednak który rodzic nie pamięta, kiedy pierwszy raz zauważył, że jego dziecko wodzi za czymś oczami, zaczyna rozpoznawać obrazy i dźwięki? A pierwszy uśmiech, pierwsza zabawa połączona z wesołym gaworzeniem? Te wydarzenia trwale zapadają w pamięć, tworząc nieporównywalną z niczym więź emocjonalną z dzieckiem.

Jako rodzice z zapałem śledzimy dokonania naszych pociech, dokumentując za pomocą obiektywu każdą chwilę. Uwieczniamy co tylko się da: próby siadania, raczkowania, pierwsze kroki, uroczystości, czy po prostu jakąś wyjątkową minę. Wszystkie te czynności pomagają nam uzewnętrznić szczęście i radość rozpierające nas od środka. Mamy dziecko, ono jest razem z nami i jest szczęśliwe.